Jakie tajemnice skrywa najbardziej przerażający las Japonii?


flickr.com

 

Pewnym krokiem wkraczasz w spowity ciemnością obszar. Mimo tabliczek stojących przed lasem, które uporczywie ostrzegały Cię, byś nie wdzierał się na ten tajemniczy teren, Ty i tak to zrobiłeś. „Skośnoocy pewnie starają się niskim kosztem wystraszyć ludzi i ochronić swoje pseudo cuda natury”- pomyślałeś zuchwale. Już w pierwszej sekundzie pobytu ogarnęła Cię niepokojąca i chłodna aura. Postanowiłeś to zignorować i dalej przeciskać się między gęsto osadzonymi drzewami. W trakcie walki z naturą, potknąłeś się. Spojrzałeś na ziemię i ujrzałeś czarną męską torbę na ramię. „Kto by ją mógł tu zostawić?” I nagle to zobaczyłeś… Bezwładnie zwisające ciało na drzewie nieopodal. Odruch wymiotny przejął nad Tobą kontrolę. Z paniką odwróciłeś się w poszukiwaniu wyjścia, jednak mur utworzony przez drzewa i gałęzie odciął Ci jedyną drogę ucieczki. Nie musiałeś wytężać wzroku, by zauważyć damskie akcesoria, kartki papieru, pudełka po lekach. I otaczających Cię z każdej strony nieboszczyków. 


Leżący u podnóża słynnej Góry Fuji, las samobójców, o wdzięcznej nazwie Aokigahara jest jednym z najmroczniejszych miejsc na świecie. Japonia jest krajem, w którym większość mieszkańców cierpi na pracoholizm i już małe dzieci wiedzą, na czym polega działanie pod presją. „Musisz być najlepszy”, „zostań dłużej w pracy”, „masz się uczyć cały weekend”- to tylko niewielki odsetek wypowiedzi, którymi częstuje się przeciętnego mieszkańca Krainy Wschodzącego Słońca. Nietrudno domyślić się, czym z reguły kończy się niekontrolowany perfekcjonizm, uzależnienie od pracy i ciągły wyścig szczurów. 

Karoshi będące określeniem samobójstwa spowodowanego przepracowaniem nie jest czymś niezwykłym w Japonii. Nie jest to jednak jedyny powód drastycznego odebrania sobie życia- problemy rodzinne, długi, problemy zdrowotne– lista zdaje się nie mieć końca. Tylko… gdzie zakończyć swój żywot? Z wyborem miejsca, Japończycy nie mają problemu.

Warto wspomnieć, że Aokigahara znajduje się na terenie Parku Narodowego Fuji- Hakone- Izu. Fuji na chwilę obecną jest czynnym wulkanem, co oznacza, że co jakiś czas dochodzi do jego erupcji. Góra pozostawiła więc swój ślad w lesie samobójców- podłoże, na którym rosną drzewa to zastygła lawa, która pojawiła się wskutek wybuchu w 864 roku.  

Las charakteryzuje się również wręcz nienaturalną gęstością rozmieszczenia drzew. Porosły one tak bujnie, że tworzą barierę dźwiękową- jeśli nieuważny turysta zagubi się wśród gąszczu drzew i postanowi wołać o pomoc, to nikt nigdy do niego nie dotrze. Dlatego też dobrze jest ściśle trzymać się wyznaczonych dróg wycieczkowych. Rozkojarzeni ludzie mogą stracić orientację także przez ilość znajdujących się tam roślin. Nie ma co liczyć na sprzęt pomocniczy- istnieją pogłoski, iż w lesie kompasy psują się (a jak wiemy, w każdej plotce jest ziarenko prawdy). Powierzchnia lasu równa jest mniej więcej 4200 boiskom piłkarskim. 

Popełnianie samobójstw w lesie Aokigahara stało się swego rodzaju… tradycją? Nie jest to bowiem w Japonii problem nowy. Cofnijmy się teraz kilkaset lat, gdy Kraj Kwitnącej Wiśni nawiedzany był przez susze. Niesprzyjające ówcześnie warunki pogodowe sprawiły, że w Państwie Wschodzącego Słońca nierzadko brakowało żywności, a rodziny nie były w stanie zapewnić godnego bytu każdemu członkowi. To zmuszało kogoś do opuszczenia domowego ogniska. Wbrew pozorom nie były to najmłodsze pokolenia, które miały obowiązek poszukać własnego miejsca na ziemi. Wręcz przeciwnie- starsze osoby, które przeżyły już wiele i niekiedy stanowiły pewnego rodzaju ciężar dla rodziny, poświęcały się i udawały się na pewną śmierć w okolice lasu. 

Aokigahara jest również często wybieranym miejscem samobójstw ze względu na wcześniej wspomniane warunki naturalne- nawet jeśli w trakcie próby zmienimy decyzję, to nie mamy żadnych szans, aby opuścić gęstwinę, a wszechobecny zapach śmierci tylko nas zachęca do ucieczki w zaświaty. Należy również w tym miejscu wspomnieć o dwóch japońskich pisarzach, którzy zachęcili swoich czytelników do zabijania się właśnie w tej, a nie innej lokalizacji. Mam na myśli Wataru Tsurumi i Seicho Matsumoto. Pierwszy z nich stworzył „Kompletny podręcznik samobójstwa”, w którym mowa o Aokigahara jako o najlepszym miejscu do zakończenia żywota. Drugi z kolei uśmiercił tam swoich bohaterów w dwóch pozycjach: „Kuroi Jukaii „Nami no Tou„. Mimo to należy pamiętać, by nie obarczać winą mężczyzn za obecne samobójstwa.

Po lewej stronie Wataru Tsurumi, po prawej Seicho Matsumoto

Czy służby porządkowe i władze starają się przeciwdziałać tak drastycznym decyzjom? Oczywiście, że tak i to na rozmaite sposoby. Przed wejściem do lasu na każdym kroku postawione są tabliczki z rozdzierającymi słowami: „zastanów się, nim to zrobisz”, „nie rób tego” i inne sentencje, które potencjalnie mogłyby zmusić do refleksji niedoszłych samobójców. Wielu z nich jednak dzierży w dłoni sake, bądź tabletki dodające odwagi do popełnienia zamierzonego czynu. Ciała tych, których nie udało się odratować rozszarpywane są przez dzikie zwierzęta, bądź sprzątnięte przez odpowiednie służby. Dlatego też w wielu miejscach lasu natknąć się można na ludzkie kości i szczątki. Zdecydowanie częściej widzi się fotografie rodzinne, ubrania, akcesoria i inne przedmioty, które towarzyszyły właścicielowi w jego ostatnich chwilach. Pośród drzew znajduje się także kilka kamer, które wspomagają monitorowanie obszaru, a nieudanych samobójców wysyła się na okresowy areszt. Nie można więc zarzucić Japończykom bierności w obliczu przykrych wydarzeń.

vice.com

 
 Dodajmy kilka ciekawostek na koniec artykułu o tym jakże specyficznym miejscu:

  1. Pojawiły się pogłoski, iż w pobliżu lasu Aokigahara dziwnym trafem giną przechadzające się psy.
  2. Najpopularniejszą metodą na śmierć jest powieszenie się. Sławą „cieszy się” również przedawkowanie leków.
  3. Od 46 lat, służby co roku przeprowadzają dokładne sprzątanie lasu.
  4. Władze nie podają już liczb samobójstw dokonanych na terenie Aokigahary. 
  5. Krążą legendy, które podają, że za uszkodzenie kompasów i telefonów komórkowych są winne złoża żelaza znajdujące się pod powierzchnią.
  6. „Kompletny podręcznik samobójstwa” sprzedano w nakładzie ponad miliona sztuk.
  7.  Las nazywa się także „morzem drzew

Las Aokigahara nie zachęca do odwiedzin wyłącznie samobójców. Na jego teren wkraczają także ciekawi turyści i… osoby, które postanawiają zebrać zostawione po zmarłych dobra materialne. Czy dobrym krokiem jest organizowanie wycieczek w takie miejsce? Być może i przynosi to zyski, jednak czy warto bogacić się przez śmierć niewinnych osób? Władze obecnie starają się, by ludzie przestają kojarzyć obszar, jako ten, w którym spokojnie można odejść. Mimo to, zakorzenione w umysłach Japończyków historie o drastycznych wydarzeniach nie usuną się same.


Uwaga
! W trosce o wrażliwych czytelników postanowiłam nie umieszczać drastycznych fotografii. Dziękuję za zrozumienie! 

7 comments on “Jakie tajemnice skrywa najbardziej przerażający las Japonii?

  1. Ciekawy artykuł. Z jednej strony intrygujące z drugiej zaś smutne, a najstraszniejsze jest to, że samobójstwa to już dla Japończyków chleb powszedni.

    *Nie polecam wpisywania w grafiki google hasła „las Aokigahara ” co wrażliwszym osobom.

    I kolejny raz brawa dla ciebie Weroniko za ciekawy i nietypowy artykuł 🙂

    Liked by 1 osoba

Dodaj komentarz ^^

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s