Czy osoby spoza Azji mają szansę na debiut w koreańskim przemyśle muzycznym?

CzyAdd heading.png

Dziś poruszymy całkiem gorący temat, który od lat spędza miłośnikom kpopu sen z powiek. Mimo, iż w Internecie możemy bez problemu znaleźć górę przemyśleń, postanowiłam zająć się wątkiem osobiście- inne artykuły nie wyczerpały dostatecznie tej problematyki. Omówimy więc szanse, przeszkody i warunki z którymi napotka się nieazjatycki trainee. Czy w takim razie Polak może zadebiutować w Korei Południowej?

Spójrzmy na stażystów na arenie koreańskiego rynku muzycznego- gdy zaczynają swoją przygodę chociażby z kpopem, są z reguły osobami nieletnimi, nierzadko nawet dziećmi. Podpisują umowę na pewien okres, a następnie łączą obowiązki szkolne z treningami. Nie jest jednak niczym dziwnym, że zadebiutowało już wielu młodych ludzi, którzy mają 13, 14, bądź 15 lat (np. Jin Sol z April). Kpop udowadnia, że w swojej branży potrzebuje głównie nastolatków. Tymczasem osoby spoza Azji, mniej więcej w tym wieku, dopiero poznają kulturę Korei i jej muzykę (ja nawet w wieku 17 lat). Uczymy się, jesteśmy w gimnazjum, szkole średniej, czy zawodowej, więc wyjazd w taki rejon świata jest w zasadzie… niemożliwy.

Rzadko kto ma odwagę, by wprost po obowiązkowej edukacji postawić wszystko na jedną kartę i przeprowadzić się do Korei, by tam pracować i trenować. Z reguły wybiera się studia, a następnie zapominając o marzeniu, idzie się do pracy. Mimo, iż wytwórnie zdecydowanie przychylniej patrzą na młodocianą osobę, należy pamiętać, że wiek niczego nie wyklucza. Podczas programu „Produce 101” poznaliśmy trainee Park Ha Yi, która miała 28 lat, natomiast Kahi zadebiutowała z After School mając lat 29. Lepiej późno, niż wcale.

Jedną z istotnych kwestii, która zdecydowanie utrudni tworzenie muzyki koreańskiej przez obcokrajowców jest… mentalność Koreańczyków i ich podejście do osób spoza ojczyzny.  Nie są oni aż tak otwarci na ludzi pochodzących z innych państw, a internauci nierzadko dają im popalić. Mogliśmy być świadkami chociażby kłopotów byłych członków EXO- Luhana, Tao i Krisa, którzy złożyli pozew przeciwko SM Ent. za złe traktowanie (do tematu rasizmu wrócimy w innym akapicie). Ponadto, czytałam niegdyś artykuł, gdzie pewna trainee stwierdziła, że wytwórnie preferują Koreańczyków, jednak to zupełnie nie skreśla osoby innej narodowości.

trainee

Innym argumentem, który przytaczają ludzie, jest stwierdzenie, że kpop to wyłącznie KOREAŃSKI pop, więc włączanie osób spoza Korei sprawi, że muzyka ta nie będzie już odrębnością. Po części racja, pragnę jednak zauważyć, że dołączanie idoli w takiej ilości nie niszczy kpopu. Czy branża muzyki koreańskiej upadła przez to, że w TWICE znalazły się Momo, czy Tzuyu, a w f(x) Amber? Niekoniecznie, ich obecność wręcz ubarwia zespoły!

Jedną z przeszkód jest także pracowitość Azjatów. Wielu Europejczyków, czy Amerykanów nie potrafi zrozumieć mentalności naszych skośnookich przyjaciół, a to co uważane jest u nas za ciężką pracę, w Azji jest dopiero rozgrzewką. Stąd wzięły się też częste samobójstwa. Skoro Japończycy, czy Koreańczycy często nie dają sobie rady, to nietrudno wywnioskować, że Polak, czy Rosjanin także się podda. Założę się jednak, że z pewnością było kilku nieazjatyckich trainees, którzy mimo swojej pasji i wytrwałości, w końcu się poddali. Lub też jacyś są obecnie i czekają na szansę zadebiutowania, kto wie!

Nie spotykamy też na co dzień idoli spoza Azji z prostej przyczyny- ludzie bowiem sami nakładają na siebie ograniczenia. Słuchają słów innych i odrzucają w kąt swoje marzenia. Brak odwagi, czy wymyślone bariery mają ogromny wpływ na podejmowane działania.

A teraz troszeczkę optymistyczniej! Jak z pewnością słyszeliście, Korea przyjęła w swe skromne progi kilku piosenkarzy. Zacznijmy od najpopularniejszego przykładu, jaki mogę przytoczyć- Alexandra Reid z zespołu RaNia. Raperka jest Amerykanką i pierwszą ciemnoskórą gwiazdą, która wkroczyła w kpop. Jest pasjonatką tego rodzaju muzyki, a dołączenie do RaNia uważa za spełnienie swoich marzeń. Mimo, że jest utalentowana, piękna i posługuje się językiem koreańskim, to otrzymała krytykę od niektórych internautów.

tumblr_nz6cczwocb1qdr8vuo1_500

źródło: news1

Drugi girlsband, który występował z nieazjatycką osobą to The Gloss, które zadebiutowały w roku 2013, lecz rozpadły się rok później z powodów finansowych. W składzie grupy występowała Olivia- Francuzka. Obecnie dziewczyny prowadzą solowe aktywności.

Ostatni zespół o jakim chcę wspomnieć to Busker Busker. Nie jest to kpop, lecz muzyka indie. Muzycy zadebiutowali w roku 2011 i swego czasu byli całkiem popularni, lecz w roku 2013 boysband rozwiązał się. W składzie grupy, prócz dwóch Azjatów, był także Amerykanin- Brad Moore.

Warto wspomnieć, że wiele wytwórni prowadzi także globalne przesłuchania w kilku państwach świata- np. w USA. Część osób twierdzi, że są one organizowane tylko po to, by odnaleźć rozsianych po całym świecie Azjatów, lecz ja nie upieram się przy tej wersji. Jeśli takie castingi są organizowane, to uważam, że warto wziąć w nich udział. Szczególnie, że żadne przedsiębiorstwo nie zaznaczyło, że kandydat musi być Azjatą.

Mało tego- osobiście uważam, że ktoś powinien przełamać panujące standardy. To, że w koreańskim przemyśle muzycznym nie pojawiła się żadna Polka, bądź Polak, nie oznacza, że nie jest to możliwe. Jest to niezwykle trudne i kosztowne przedsięwzięcie, co odstrasza wielu młodych i zdolnych ludzi. Wiąże się to też z pewnego rodzaju ryzykiem- straci się bowiem wiele pieniędzy i czasu, a wciąż nie ma się pewności, czy ktoś zadebiutuje. Należy jednak zauważyć, że ryzyko towarzyszy nam w każdej dziedzinie życia- idziemy na studia bez pewności, czy będziemy mieli po nich pracę. Zapraszamy na randkę kogoś, kto nam się podoba, nie wiedząc, czy ta osoba się zgodzi. Uczymy się na sprawdzian, ale nie wiemy czy akurat zrozumiane przez nas zagadnienia pojawią się na teście.

Koreańczycy też wiele ryzykują, postanawiając zostać trainees. Podczas, gdy wielu z ich znajomych ma już dobrze płatną pracę, oni wciąż są tylko stażystami. Ale na tym polega życie- na postawieniu na swoim i rozwinięciu odwagi. Nie zagwarantuję Wam, że napewno się uda. Możecie mieć ogromny talent i naprawdę pasjonować się muzyką, a nie zadebiutujecie. Ale nie jest powiedziane, że na 100% nie uda się Wam! Podczas dążenia do celu należy wytyczyć własną ścieżkę, co nie jest łatwe. Trzeba pokierować się swoją drogą, co sprawia wiele problemów. Ludzie wciąż nie będą wierzyć, że debiut w Korei jest możliwy, a na dodatek jestem pewna, że znajdą się osoby, które napiszą mi, że mój artykuł jest bzdurny.

Ale to tylko czyjaś opinia! Im więcej ludzi, tym bardziej podzielone są zdania na dany temat. Tylko wiecie co- jeśli macie ochotę wybrać się na przesłuchanie, musicie się już w tym momencie całkowicie poświęcić: trenować taniec, śpiew, rap, a także uczyć się języka koreańskiego. Bo jeśli zabierzecie się tuż przed castingiem, to będzie po prostu zbyt późno i dołączycie do grona osób, które twierdzą, że debiut w Korei jest tylko szczeniackim marzeniem. Ale winić będziecie mogli tylko siebie i swoje lenistwo.

Podsumowując- czy zadebiutowanie w zespole kpopowym jest według mnie możliwe? Oczywiście, że tak! Należy się jednak bardzo poświęcić, a niewiele osób jest zdolnych do takiego wyrzeczenia. Zawsze musi znaleźć się osoba, która przełamie panujące stereotypy i będzie pionierem w danej dziedzinie. Dlatego też zamiast porzucać swoje marzenia, warto próbować i warto walczyć o to, co nam się należy.

Weronika Olimpia

21 comments on “Czy osoby spoza Azji mają szansę na debiut w koreańskim przemyśle muzycznym?

  1. Ja jak i pewnie kazdy kto slucha marzy o tym by zostac idolem. Ostatnio zastanawialam sie czy byloby to mozliwe. Wystepy albumy trasy koncertowe to naprawde jest piekne ale droga do tego wcale nie jest taka latwa jak sie wydaje. Podziwiam alex (chyba z rainbow jak nie to przepraszam) ktora nie jest koreanka a zadebiutowala jako jedyna ktora jest inna. Czyli mozne dla polakow tez jest jakas szansa. Bardzo ciekawy post. Chcialabym zostac idolka ale to sa chyba tylko marzenia 😅

    Liked by 1 osoba

  2. Dałaś przykład Momo, Tzuyu czy Amber i one faktycznie nie są koreankami, ale nadal są azjatkami. Uważam, że Alexandra jest wielkim wyjątkiem, a jej mały udział przy ostatnim comebacku pokazuje jak ( zresztą słusznie ) wytwórnia i członkinie bały się jak świat kpopu zareaguję na wprowadzenie nie-azjatki do zespołu. Od wielu lat w kpopie debiutują chińczycy, tajwańczycy, japończycy czy ludzie z innych krajów nawet spoza Azji ( Tiffany z SNDS która jest z USA, Rose z Black Pink która jest z Australii ) i to jest bardzo dobrze przyjmowane. Taka osoba idealnie posługuje się korańskim i z wyglądu nie jest aż tak inna. Ale myśle, że problem by się zaczął gdyby do kpopu zaczeły dołanczać zupełnie nie-azjatycki osoby. Posypało by się wiele negatywnych komentarzy, a poza tym nawet teraz trudno mi sobie wyobrazić zespół pół azjatycki i pół europejski. Nie wiem czy ten pomysł przejdzie. Wielu ludzi by spełniło swoje marzenia… Ale koszty, treningi, ewnie odsunięcie się od rodziny, przyjaciół… U azjatów to jest koszmar, ale co mają powiedzieć europejczycy których rodzina jeszcze gorzej to pewnie będzie przyjmować. Nawet nie chcę myśleć jaki to jest potworny stres i ból. Eh…. ciężki temat. A przy okazji w Pledis Girlz ma zadebiutować Kyla Massie która jest z USA ;D Ale oczywiście ma azjatycki rysy więc myślę, że to pół-azjatka.

    Liked by 1 osoba

    • W sumie troche dziwnie by to wygladalo gdyby taka polka doslownie polska zadebiutowala wiecie niebieskie oczy i blond wlosy taka prawdziwa slowianka. Nie sadze by to sie przyjelo a szkoda bo mowia ze dziewczyny z polski sa sliczne

      Lubię

  3. Ale żeby ktoś odważyłby się tam pojechać musiałby:
    1. dobrze śpiewać
    2. dobrze tańczyć
    3. umieć koreański
    4. pasjonować się k-pop’em
    5. mieć góra dwadzieścia lat
    6. ładnie wyglądać
    7. być wytrwały

    przynajmniej w SM 😉

    Liked by 1 osoba

    • Nie musisz pasjonować się kpopem, Chen z EXO przed tym jak został trainee wykonywał całkiem inną muzykę, rock bodajże. Coś mi się kojarzy że Jonghyun z SHINee też był w podobnej sytuacji ale nie jestem pewna czy mam rację, więc jeśli nie, wybaczcie 😀 Taeyong z NCT w ogóle nie zajmował się kpopem przed tym jak został odkryty dosłownie na ulicy dzięki swojemu wyglądowi. Wytwórnie chyba nawet wolą gdy dana osoba się kpopem nie ekscytuje aż tak bardzo, bo wątpie by chcieli w swoich progach typowych fanów danych zespołów (no wiecie o co mi chodzi no :D). Koreańskiego też wcale dobrze nie musisz umieć, weźmy przykład z WinWina z NCT który rozumie 1/3 konwersacji, a przed debiutem NCT`127 w NCT LIFE umiał powiedzieć tylko kilka słów i potrzebował tłumacza by zrozumieć Taeyonga i resztę czy chociażby Tao lub Laya z EXO, których koreański też kulał przy debiucie. Baek, Chen i pewnie wielu innych obecnych idoli nie miało zielonego pojęcia o tańcu przed dołączeniem do agencji. Jasne, jakieś umiejętności trzeba mieć, ale to nie tak że musisz mieć wszystko, bo większość to ćwiczenia i ciężka praca. Co do wyglądu…hmm, coś w tym jest, ale przychodzą mi na myśl idole którzy przed debiutem wcale jakoś specjalnie ładni nie byli, a teraz można ich takimi nazwać. Jednak wytrwałość to must have.

      z pasjonowaniem się kpopem – u nas to na pewno musiałby być wymóg bo nikt normalny nie znając kpopu na audycję nie pojedzie, bo nie ma ich w w naszym kraju, ale np. w USA why not? Jest audycja, jakoś się o niej dowiedziałaś, jeśli cię najdzie taka myśl by wziąć udział, wcale nie musisz się kpopem pasjonować, bo duża ilość osób na pewno śpiewa piosenki angielskie. I nie jest powiedziane że przez to się nie dostaną.

      Lubię

        • Racja, wszyscy wszystkich punktów nie spełniają w 100% no bo to oznaczało, że w Korei mają jakąś fabrykę idealnych ludzi 🙂 Ale chodziło o ludzi spoza Azji, a wątpię że agencje oglądają nasze np voice of poland dla talentów, które można sprowadzić. Jak już to raczej inspiracji 😉 ja bym powiedział, że znaczna większość idoli z czasów szkoły wyglądało niewyróżniająco się, a tu make-up, fryzura, dobrane ubranie i Łamacz serc gotowy 🙂

          Lubię

  4. Według mnie, może i jest możliwe zadebiutowanie nie-azjatyckich osób w kpopie, ale jeśli to by przeszło, spotkało się nawet z zadowoleniem, nastała by od razu fala takich debiutów i (według mojej opinii) kpop nie byłby już kpopem. W końcu kpop nie bez przyczyny jest koreańskim popem, więc zarezerwowany jest głównie dla Koreańczyków. Osobiście nie chciałabym oglądać Europejczyka, który wygina się w teledysku wśród Koreańczyków i do tego jeszcze śpiewa, bo jest częścią zespołu. Parę takich wyjątków byłabym w stanie zaakceptować, ale bez przesady.

    Lubię

    • Wreszcie normalny komentarz. Jak dojdzie do tego że nie-azjaci będą debiutować w kpopie to będzie można mówić o definitywnym upadku kpopu. Osobiście uważam, że Alex to pomyłka (nie obrażając nikogo) stworzona przez wytwórnie tylko po to, żeby zespół zyskał rozgłos i zainteresowanie fanów.

      Lubię

  5. Z tego co kojarzę to są jeszcze internetowe audycje (jeśli się mylę to mi sprostujcie), gdzie można wysłać zgłoszenie i dowiedzieć się czy trzeba gnać na drugi koniec świata na przesłuchanie, czy nie (co już jest dużym uproszczeniem).
    Też sądzę, że fajnie by było zobaczyć europejkę w kpopie, ale tak jak ktoś napisał na górze – bez nagłego nawału debiutów z osobami takiego pochodzenia. Kpop może i jest popem, gdzie tylko język się różni, ale nie zapominajmy też, że wygląd wiele wnosi.
    A to czy to jest nawał pracy i czy ktoś to zniesie – jeśli ma się marzenia i jest się z każdym krokiem bliżej, to są ludzie, którzy potrafią trzymać się wyrzeczeń, aby dopiąć swego. Ilu ludzi tyle charakterów. Nie każdy Azjata może wytrzymać treningi, odcięcie od rodziny, etc, ale też nie każdego Europejczyka może to odstraszyć.
    Bardzo ciekawy artykuł. Cieszę się, że temat został poruszony, bo to jest trochę zagadkowe zagadnienie, a nie każdy ma odwagę, by „pytać”. Świetnie piszesz, oby tak dalej, bo fajnie się czyta! 😀

    Liked by 1 osoba

  6. Ja akurat szczerze mówiąc, chyba bym nie chciała. Mogłabym tworzyć piosenki, śpiewać też (podobno mam ładny głos), ale ja poświęcam się innemu marzeniu.

    Poza tym, to mi się wydaje fajne, ale na chwilę. Stanąć w świetle reflektorów i coś śpiewać. Albo granie w teledyskach. Ale na dluższą metę – Netiznes, hejt, brak prywatności i inne ,,dodatki”, kiedy cudem już bym zadebiutowała…
    Nie, ja mam wielkie ambicje, ale w innym kierunku. 😉

    Co prawda nie mam (albo nie wiem, że mam) Azjatów w rodzinie, ale jeśli o wygląd chodzi, to AŻ TAK bardzo bym się CHYBA nie wyróżniała – mam ciemne włosy i oczy, odcień skóry (teraz od nieopalania jest znacznie bielszy) też mam odrobinę – tak serio odrobinę – inny niż ,,typowych” Polaków. Znajomy ze szkoły tłumacząc o kogo chodzi koledze (rozwaliłam sobie wtedy brew) powiedział ,,Ta Chinka taka”. A więc… Chociaż i tak byłabym ,,inna”.

    Takie rychłe debiuty osób nieazjatyckiego pochodzenia wszystko by zmieniły, ale życzę tym, którzy NAPRAWDĘ o tym marzą i są skłonni do wyrzeczeń – powodzenia! 🙂

    Lubię

  7. Ja nienawidzę gdy jakiś nie Azjata/Azjatka wkracza w kpop, z jednym wyjątkiem Alex bo bardzo ją polubiłam. Gdyby każdy mieszkaniec Ameryki czy Europy mógł zadebiutować w wytwórni i robić KOREAŃSKĄ muzykę. Kpop stracił by tę wyjątkowość. Ja przyjmuję zasadę Kpop dla Azjatów, nie Amerykanów czy Europejczyków itp.

    Lubię

  8. Twój artykuł sprawił, że zaczęłam się mocno zastanawiać nad tym jak kpop zmienił się wciągu ostatniej dekady…. I doszłam do wniosku, że zmienił się… i to bardzo. Amerykański debiut CL, NCT jest planowane promować się też w obu Amerykach (początkowo, nie wiem czy nasz „kochany” Lee Soo Man dalej się tego trzyma), MV pokazujące coraz więcej picia, imprez, dziewczyn, więcej i więcej odsłoniętego ciała, wytwórnie wysyłające swoje gwiazdy do US aby nakręciły teledyski z udziałem mnóstwa pięknych nie-azjatyckich pań…. Więcej w tym wszystkim zachodu niż wschodu tbh. A i w variety show można zobaczyć już MC spoza Azji! Kpop, poza wymagającymi choreografiami i śpiewem to jednak przede wszystkim biznes. I wytwórnie chwycą się wszystkiego co da im zarobić, zwrócić uwagę, przyciągnąć więcej widzów. Mimo, że mamy dwudziesty pierwszy wiek i wydawałoby się, że bariery językowe dawno z tego świata zniknęły, wciąż jakieś 80% powie „nie słucham tego, przecież to nie po angielsku….” założę się, że większość z nas spotkała się ze słynnym „jak możesz tego słuchać, nawet nie rozumiesz o czym oni śpiewają” albo „słuchasz tego tylko dlatego, że podobają ci się pląsający chłopcy na parkiecie”. A co jakby tak dodać do gbandów i bbandów jedną, czy dwie osoby spoza Azji, wprowadzić więcej języka angielskiego do piosenek i wysłać je na rynek międzynarodowy? Każdy ma swoją opinię na ten temat, ale wg mnie, za kilka lat to już nie będzie takie „nie do pomyślnia”. Kpop otwiera się za zachód coraz bardziej i tego w żaden sposób nie da się ukryć. Dla mnie w kpopie…. cóż, niewiele zostało tej wyjątkowości. Nie mówię, że to źle, bo jeśli tak, nie słuchałabym. Nawet nasi idole mówią, że to nic więcej jak pop śpiewany po koreańsku. A powiedzieli to ci, przez wielu uznawani za królów kpopu, BigBang (nie umiem skojarzyć teraz T.O.P czy GD). Tych panów również, poza językiem, niewiele łączy z kpoowymi standardami i to od lat lol. Mogę się założyć, że za kilka lat wytwórnie będą tworzyć swoje pododdziały w innych krajach produkując idoli na globalny rynek. Chyba nawet teraz jest audycja dla osób z całego świata, trzeba nagrać piosenkę, własną lub cover, czy taniec albo rap i wysłać to online, chyba soompi i JYP są organizatorami…. Dwa lata temu też było coś podobnego, ale wtedy bez możliwości tańca i rapu z tego co pamiętam. Podsumowując, debiut na koreańskiej scenie jest możliwy. Jedyne co jest przeszkodą to kilometry, kasa i ogroooooooooomna wytrwałość, ale przecież dla chcącego nic trudnego. Zawsze mówię, że na tym świecie nic nie jest niemożliwe 😉

    Lubię

Dodaj komentarz ^^

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s