G-Dragon potwierdza solową, światową trasę koncertową w drugiej połowie 2017 roku

Fani G-Dragona będą podekscytowani słysząc, że planuje światową trasę koncertową na drugą połowę roku.

W ostatnim wywiadzie i sesji zdjęciowej dla W Magazine, G-Dragon ujawnił, że planuje solowa, światową trasę koncertową.

„Planuje moją solową trasę koncertową na drugą połowę roku. Mam nadzieję, że pokażecie wsparcie”.

G-Dragon ma już zapakowany harmonogram na ten rok, jako że będzie miał solowy koncert G-Dragon 2017 Concert 10 czerwca na Sangam World Cup Stadium. Wyprzedał już pierwszą serie biletów w ciągu 8 minut.

Ujawnił także, że powróci z trzecim solowym albumem przed końcem pierwszej połowy roku, ale gdy zapytano go o słowo klucz albumu, prosto odpowiedział: „Tajemnica”.


źr: (1)

Advertisements

28 comments on “G-Dragon potwierdza solową, światową trasę koncertową w drugiej połowie 2017 roku

    • Z instagrama GD:
      SEOUL #MACAO #SINGAPORE #BANGKOK #SEATTLE #SAN JOSE #LOSANGELES #HOUSTON #CHICAGO #MIAMI #NEWYORK #TORONTO #SYDNEY #BRISBANE #MELBOURNE #AUCKLAND #FUKUOKA #OSAKA #TOKYO”

      To będzie bardzo wyczerpująca trasa dla naszego Smoczka, pamiętajcie, że każdy występ będzie szczegółowo przygotowany, no i teraz nie ma za plecami reszty chłopaków- nie odpocznie podczas paplania Seungriego czy solówek Taeyanga.

      Martwi mnie tylko nazwa THE END… BArdzo mnie to martwi … 😦

      Lubię

      • Ja bym sie nie martwila.
        Po pierwsze dlatego, ze Smok ma sklonnosci do dramatyzowania i to wszyscy wiemy. 🙂 Po drugie „The End” odnosi sie raczej do faktu, ze pod koniec tego lub na poczatku przyszlego roku GD idzie do wojska. To jakby koniec pewnego etapu w jego zyciu. Konczy sie jego mlodosc a zaczyna doroslosc.
        Jak zobaczycie niektore jego wpisy na IG, to ma na tym punkcie lekkiego hopla. 🙂 Tak jakby po 30-stce zycie sie konczylo… 🙂 😉

        Lubię

  1. Ja naprawde nie rozumiem dlaczego Bangi tak unikaja koncertowania w Europie. Czyzby ich jedyny europejski koncert w Londynie pozostawil im zle wspomnienia czy za malo pieniedzy? 😉
    Uwielbiam Bangi ale wydaje mi sie , ze do Europy „wpadaja” tylko na pokazy mody i do galerii sztuki czy muzeum, poza tym jest beee.

    Lubię

    • Bo im się nie opłaca. Piosenkarze / zespoły wybierają takie miejsca w których wiedzą że im się opłaci. Tylko to jest według mnie smutne bo na bank hajsu mają dużo i mogliby chociaż raz nie patrzeć na hajs tylko na fanów którzy nie mieli okazji ich zobaczyć. Czasami mam wrażenie że YG mają to w dupiem

      Lubię

        • Owszem, wytwórnia, ale nie tylko. Oni wybierają z różnych ofert, zaproszeń z krajów. Jeżeli w danym kraju nie ma zainteresowania, to tam nie przyjadą. Nie będą robić na siłę koncertu w jakimś kraju, no bo przecież fani… To np. Europejscy organizatorzy mogli powiedzieć „Sorry, nie wynajmiemy wam hali, ponieważ…”.

          Lubię

          • W zeszlym roku do Paryza na KCON przyjechalo Shinee, BTS, FT Island itd. Nie wmowisz mi, ze nikt nie zaprosilby Big Bang.
            Mniej znane zespoly koncertuja nawet w Polsce!
            Jezeli chodzi o Big Bang to ja juz nie mowie o koncercie, ale nawet o banalnym fanmeetingu nie ma co pomarzyc!
            I nie wierze, ze czlonkowie zespolu nie maja wplywu na przebieg trasy koncertowej. Nie w przypadku Big Bang.

            Lubię

            • A ja w sumie mogę w to uwierzyć, ale jeżeli naprawdę mieli by jakiś wpływ to nie wiem czy to lepiej dla Europejskich fanów bo tak trochę wychodzi na to że dla BB fani z Europy nie są aż tak ważni, 😦

              Lubię

            • Ale skoro do Europy nie przyjechali, to znaczy, że nie dostali żadnej sensownej oferty. Np. koszt wynajęcia hali im nie pasuje, albo coś w podobie. Naprawdę zespoły mają mały wpływ na to gdzie koncertują… Jeśli ktoś ma mieć do kogoś pretensję, to tylko do organizatorów. Zarówno Europejskich jak i tych z Korei.
              I wbrew pozorom, to właśnie tym mniej znanym zespołom łatwiej jest gdzieś przyjechać, niż tym bardziej znanym 😉 Mniejsze wymagania itp… Takie są realia.

              Lubię

  2. Ogłoszono miasta w ramach planowanej trasy koncertowej GD: http://www.koreaboo.com/news/locations-for-g-dragons-solo-world-tour-revealed/
    Jak każdy się domyślał na liście są tylko na Azja, USA i Australia. Trzeba przyznać, że to krzywdzące wobec fanów z innych stron świata. Rozumiem, że pewnie w Europie nie zbiorą wielotysięcznych tłumów jak w Azji, ale jednak, mniejsze i bardziej nugu zespoły się fatygują, a jeden z najpopularniejszych kpopowych zespołów, ba nawet pojedynczy artysta z tego zespołu, konsekwentnie pomija część swoich fanów. Rzeczywiście to wygląda jakby tylko patrzyli na zyski i na to co im się opłaca. W ramach wycieczek czy udziałów w imprezach i pokazach mody to potrafią znaleźć Europę na mapie, a gdy przychodzi do koncertów to już nie warto o niej pamiętać?

    Szczerze mówiąc wiem, że Polska nie ma co marzyć o koncercie BB, ale mimo wszystko jako Europejka czuję się pokrzywdzona. Gdyby chociaż taki koncert odbył się we Francji, Niemczech czy Wlk.Brytanii, to wielu polskich fanów mogłoby spróbować wziąć udział. To nie musi być nawet pełen koncert, ale jak wspomniano dobry byłby fanmeeting. Odbywają się one na mniejszą skalę i nie wymagają aż tak dużych nakładów pieniężnych ze strony organizatorów, a stanowią skuteczny element promocji i dla europejckich fanów mogłyby być jedyną okazją do zobaczenia swojego idola na żywo.

    Lubię

  3. Na koncerty big bang przychodzą tłumy kilkanascie tysiecy osób. No i to kpop jest przeznaczony dla azji tam maja dostep do plyt artystów w sklepach stacjonarnych, roznych gadżetów, pokazują ich w TV i tak dalej co za tym idzie zespół jest bardziej rozpoznawalny. U nas mam na mysli pl nie wiem jak jest za granicą takiej promocji i możliwości nie ma. Nie wyobrażam sobie koncertu GD w Progresji na 700 osób. Mysle ze jedyny koncert BB jeżeli mialby szansę sie odbyc u nas to na stadione narodowym tylko czy by zdolali sprzedać az tyle biletów

    Lubię

    • Moim zdaniem właśnie taki fanmeeting czy mini koncert w jakimś klubie byłby tańszy w zorganizowaniu niż koncert na stadionie narodowym i większe prawdopodobieństwo, że te koszty się zwrócą organizatorom. Poza tym to właśnie doskonała okazja żeby przywieźć płyty i gadżety do dystrybucji i sprzedaży przed koncertem, często jest tak że artysta podpisuje nowo zakupione płyty przy okazji takich spotkań, to dodatkowa motywacja żeby je kupić. Taki mini koncert nie byłby też aż tak męczący, bo nie musiałby przez te ok 2 godziny non stop śpiewać, ale wpleść rozmowy czy sesję Q&A. Takie spotkania w Azji odbywają się bardzo często, czemu więc nie połączyć ich z podróżą do krajów europejskich i budowaniu fandomu poza Azją? Odpowiedź jest prosta: to zabieganie o fanów i dla fanów, a te większe zespoły są na takim poziomie, że nie muszą o nic zabiegać i potrzebują tylko zbijać kasę i to odpowiednio wysoką kasę. Wiadomo nie jest to bezpośrednio decyzja samego artysty, ale przede wszystkim wytwórni. Jednak przekaz jest dość smutny dla fanów, nie liczą się bowiem oni tylko czysty zysk. Ostatnio na kpopowych forach było głośno o tym, że organizatorzy zaproponowali koncert gdzieś w Ameryce Południowej popularnemu zespołowi i usłyszeli, że nie przyjadą bo im się nie opłaca za takie pieniądze. Także przykre.

      Podejrzewam, że takiemu 24k, Infinite, VIXX czy BAP też się niezbyt opłacało przyjeżdżać do Polski na koncert, ale się pofatygowali, bo spotkanie z fanami którzy ich zobaczą na żywo pierwszy i zapewne ostatni raz w życiu jest bezcenne. I za to tych artystów tym bardziej cenię.

      Lubię

  4. Jaki by nie był powód jego/BB nieobecności i to notorycznej w Europie to jednak jest to fakt, że jesteśmy skutecznie pomijani. Szczerze? Nie chce się mi wierzyć, że w całej Europie nie znalazł się organizator który by ich chciał zaprosić, bo są jednym z najpopularniejszych zespołów i to się po prostu opłaca.
    No ale jak nie to nie, przecież non stop prosić się nie będziemy, choć naprawdę przykre to jest.

    Lubię


  5. https://polldaddy.com/js/rating/rating.jsCo was w tym tak dziwi? Żaden znany zespół nie planuje poświęcać cennego czasu na przyjazd do kraju, w którym będzie problem ze sprzedażą biletów, bo nie ma się co oszukiwać- bilety na BB sa drogie – chodzą od 90 dolarów za najgorsze miejsca, czyli od 350 zł. Najlepsze bilety chodzą po około 1500 zł. I to zakładając, że na sali jest minimum 5 tys. widzów. Im lepszy artysta, tym więcej musi zarobić, takie są prawa biznesu. Miłość zespołów do fanów to taki pr-owski pic. Oni wcale nas nie kochają, nie jestesmy dla nich najważniejsi – to teksty, które mówią, bo tak trzeba. To jest praca , a oni się cenią.

    Lubię

      • Jeżeli chodzi o cenę biletów to trust me że w takim Londynie, Paryżu itp. na bank by się rozeszły, jest bardzo dużo fanów dla których cena nie gra roli, u takiego Justina Biebera najdroższy był za 1000 zł szybko się wyprzedały YG ma dużo hajsu więc mógłby zrobić chociaż raz ten wyjątek i na bank by przyszło tych 5 tyś. widzów, bo z różnych stron świata by ludzie specjalnie przylecieli, YG spokojnie zarobi na tych koncertach GD i według po jednym koncercie w Europie by go nie zbankrutował

        Lubię

Dodaj komentarz ^^

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s