Strach się bać- azjatyckie legendy miejskie

Zwykle piszę, żeby Was zaciekawić, może troszeczkę wzbogacić waszą wiedzę… no, not today ;). Dzisiaj chcę Was postraszyć, tak dla odmiany. Opowiemy sobie trochę o azjatyckich legendach miejskich.
Ale co to w ogóle jest za wynalazek ta ”legenda miejska”? Podejrzewam, że dużo osób jest jednak na bieżąco z tym tematem, ale dla niezorientowanych: miejskie legendy, zwane też creepypastą, to opowieści, które z założenia mają wzbudzić w czytelniku niepokój, panikę, a nawet strach. Zwykle (ale nie zawsze) są to historie oparte na jakimś dowodzie- najczęściej fotografii- na której widnieje coś… co nie powinno; duch, zjawa czy inne nadprogramowe zjawisko paranormalne. Tu pragnę podkreślić- są to legendy, czyli coś wielokrotnie parafrazowane, powtarzane w różnych źródłach, możliwe, że znacie inne wersje tych historii. Fandom creepypasty jest ogromny i działa równie prężnie jak k-popu, co nie ukrywajmy jest wielkim wyczynem. To tyle słowem wstępu, mam dzisiaj dla Was dwie opowieści pierwsza rodem z Japonii, druga z Korei.

Kuchisake-onna

Dawno, dawno temu… (i tutaj już  się nieścisłości. Pojawiają się dwie wersje odnośnie czasu akcji 1. legenda ma swój początek w epoce Edo [ XVII- XIX w. n.e],  2. wydarzenia miały miejsce stosunkowo niedawno w okolicach lat 70 ubiegłego wieku) żyło sobie pewne  małżeństwo. Kobieta była bardzo, bardzo  piękna … a mąż bardzo, bardzo o nią zazdrosny. Pewnego razu w złości rzucił się na kobietę, zabił ją, a ciało okropnie oszpecił nożem (lub kataną, bo czasami mówi się o tym, że mąż był samurajem) wycinając na ustach upiorny uśmiech (glasgow smile = taki od ucha do ucha. Dosłownie.).  Od tego czasu jej duch kręci się po japońskiej ziemi i zaczepia przechodniów, najczęściej dzieci. Podchodzi do swojej ofiary, twarz ma zasłoniętą, tak bardzo popularną w Azji, maseczką chirurgiczną i pyta się „Watashi kirei?” (czy jestem piękna? ). No i tu zaczyna się problem:

  • Jeśli delikwent zaneguje Kuschisake- onna zabija go bez zastanowienia.
  • Kiedy ofiara powie, że jest piękna, kobieta zdejmuje maseczkę i pokazuje swój… powalający uśmiech i powtarza pytanie. Jeśli po tym  padnie odpowiedź „nie”, Kuchisake-onna najczęściej zabija ofiarę. Jeśli natomiast ta podtrzyma swoje zdanie i powie: „tak” dziewczyna wycina swojej ofierze taki sam uśmiech jaki ma ona.
  • Jest jednak metoda, aby wyjść z tego spotkania cało, wystarczy powiedzieć , że jest  przeciętna. To ją zbija z tropu i zmieszana powoli odchodzi.Najczęściej atakuje dzieci, bo one w swojej naiwnej, szczerej naturze bez zastanowienia negatywnie odpowiadają na zadane pytanie.
    Legenda jest tak  popularna, że poza tysiącami fanartów i przebrań typu cosplay; powstały także pełnometrażowe filmy na ten temat.
    Również Korea zaadoptowała tę opowieść, według tej wersji  kobieta nosi czerwoną maseczkę chirurgiczna i często nawiedza metro/pociąg lub wsiada jako autostopowicz do auta, wtedy ofiara widzi jej odbicie w lusterku i pada kluczowe pytanie „czy jestem piękna?”

Kuchisake_Onna_21_by_Alzheimer13

Sezamowa kuracja 

Druga historia jest już rdzennie koreańska. Jak wszyscy wiemy Koreanki bardzo dbają o swój wygląd i zresztą świetnie im to wychodzi. Nic też dziwnego, że właśnie z przemysłem kosmetycznym związana jest następna opowieść. Pewna kobieta miała obsesje na punkcie urody, próbowała wszystkich znanych sobie metod, aby mieć piękną i zdrową skórę. Jednak bez większych efektów. Pewnego dnia usłyszała, że aby mieć zdrową skórę należy obłożyć ciało ziarnami sezamu i wymoczyć się w wannie… Tak też zrobiła. Bardzo długo nie wychodziła z łazienki, aż jej matka zaczęła się niepokoić. Kobieta pukała do drzwi i pukała, wołała i błagała, by córka w końcu wyszła lecz na próżno. Po pewnym czasie kobieta wyważyła drzwi i weszła do łazienki, a to, co ukazało się jej oczom zapewne przysporzyłoby nie jedną osobę o zawał serca.
Jej córka leżała w wannie, sezam którym obłożyła się dziewczyna wrósł jej w pory i zaczął kiełkować…a dziewczyna rozpaczliwie próbowała wyszarpać nasiona ze skóry robiąc sobie przy tym olbrzymie rany.

c0024954_47d8ee6dc39be

Siostra bliźniaczka tej legendy- mężczyzna miał problemy z pryszczami, gdzieś się dowiedział, że na te problemy jest najlepszy karaluch. Nie żaden napar z insekta czy dieta cud z nim w roli głównej….ale umieszczony pod poduszką miał go wyleczyć z pryszczy…. Nie wiem jakim prawem natury to  miało zadziałać, ale się udało! Facet wstaje rano, twarz gładka jak pupka noworodka, ale karalucha brak. No nic, bywa, grunt że zadziałało, prawda? Kto by się przejmował robalem….
Dzień później w miejscu pryszczy mężczyzna zauważył olbrzymie jaja karalucha powoli  rozwijające się w jego skórze…

Morał dzisiejszego postu jest krótki: jeśli kobieta pyta się czy jest ładna, odpowiadaj wymijająco- nigdy nie wiadomo czy to  zazdrosna dziewczyna/przyjaciółka testuje  twoją wierność czy Kuschisake-onna planuje cie zamordować :). A wszelkie problemy skórne  lepiej załatwiać za pomocą środków testowanych dermatologicznie po konsultacji ze specjalistą. To tyle ode mnie na dziś, słodkich snów 😀

Źródło: 1  2

Edytor: Milkyun

 

Reklamy

9 comments

  1. Ciekawe poczytać takie historie. Słodkich snów na pewno sie przyda 🙂
    Chciałam tylko dodać, ze creepypasta to nie to samo co legenda miejska. Nazwa creepypasta jest związana z wyłącznie internetem i istnieje podobno od 2007. Natomiast „legenda miejska” istnieje od dawna. Creepasta czasem oznacza tez krótki horror, nic związanego z legendą czy jakimś fragmentem historii, czy plotki.

    Polubienie

    • Dziękuję za zwrócenie uwagi i za rozbudowanie definicji 😉 Tak, zgadzam się z Tobą w 100%. Na swoją obronę jedynie powiem, że świadomie w poście bardzo uprościłam ten temat bo creepypasta (co jest tematem rzeką) niestety się trochę mija z główną tematyką KLP.

      Polubienie

Dodaj komentarz ^^

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s